Kategorie
Producenci
Nowości
Informacje
Kontakt
FAX
85 653 67 29
Tel
tel. 85-65-36-729
Tel
(85) 65 36 729
GSM
0602 759 576
Linki
» Stowarzyszenie Dogi Adopcje
»  Fundacja Ratujemy Dogi
»  Uczniowie Alicji Chrzanowskiej
»  Blog Alicji Chrzanowskiej
»  Strona Alicji Chrzanowskiej
»  Blog-Marta Chrzanowska
»  Moskiewska Wyższa Szkoła Astrologii
»  Moskiewskie Centrum A. A. Chrzanowskiej
   
 
Czytelnia
 
Podziel się:
Sposoby przejawiania się naszych grzechów   Data: 15 październik 2009
Wstęp:
 

Zawartość:
Zaczynając badać pozycje Lilith w domach, powinniśmy uznać istnienie prawa zobowiązującego do uświadomienia sobie określonego porządku poziomów wykorzystywanych cech do wyrażania siebie na wszystkich planach bytu – fizycznym, astralnym, mentalnym itd. Co więcej powinniśmy je nie tylko uznać, ale i przyjąć warunek podporządkowania się temu prawu, a jeszcze lepiej zgodzić się z nim. Jest to konieczne do tego, żebyśmy mogli lepiej zrozumieć zebrane przez nas doświadczenia i docenić ich wartość. Drugi ważny warunek podczas pracy z programami wyznaczanymi przez dom Lilith polega na konieczności przyznania się do tego, że istnieją w nas pewne niedoskonałości, że nasze doświadczenia nie zawsze bywają krystalicznie czyste i że innych na razie nie zebraliśmy w swojej Przestrzeni życiowej. (Chociaż wielu chciałoby mieć wyższy poziom swoich cech charakteru i doświadczeń, ale, niestety, zawsze występuje duża różnica między naszymi pragnieniami a możliwościami.) W związku z opisanym powyżej stanowiskiem staje się jasne, że demonstrując swoje określone stany emocjonalne, powinniśmy uświadamiać sobie ich siłę i jakość. Powinniśmy również nauczyć się wykorzystywać wszystkie swoje mentalne możliwości i nie wydawać na pastwę głupoty swego sposobu myślenia, obciążając go bezużytecznymi informacjami. To samo dotyczy także ciała fizycznego, które wielu z nas traktuje jak obiekt tortur i prób na wytrzymałość.
W związku z tym można mówić o kilku podstawowych warunkach mogących pomóc w zrozumieniu i mądrym wykorzystaniu pozycji Lilith podczas pracy z nią, o ile oczywiście jesteśmy gotowi przyjąć to, co napisałam. I tak:
– warunek pierwszy – gorąca chęć poznania pewnych swoich „niegodnych cech”, potrzeba dostrzeżenia ich w sobie bez demonstracyjnego odżegnywania się od nich i traktowania, jakby były narzucone nam z zewnątrz przez naszych sąsiadów karmicznych z danego wcielenia, chociaż właśnie tak najczęściej je odbieramy;
– warunek drugi – konieczność uznania, że stopień uwolnienia się (szczególnie emocjonalnego) od problemów jest określany przez poziom naszej świadomości. Wszak można dodać sobie nieprzyjemności, jeśli mamy taką wolę i odpowiednią „mądrość”;
– warunek trzeci – pogodzenie się z pewnym, już istniejącym, poziomem swojej świadomości i umiejętność przyznania się do nieumiejętności poradzenia sobie z pewnymi sprawami związanymi z tym poziomem;
– warunek czwarty – potrzeba dokonania zmian w związku ze swoją niedoskonałością;
– warunek piąty – szczere, płynące z serca pragnienie wypełnienia swoich obowiązków wobec Rodu i oddania długów łagodzących ciężkie programy rodowe;
– warunek szósty – chęć poznania swojej Lilith i stania się profesjonalistą w tych dziedzinach, którymi włada jej dom;
– warunek siódmy – w każdym wypadku, niezależnie od okoliczności, być wdzięcznym za te lekcje, które przynosi nam Karma.
Badając Lilith w domach nie wolno dziwić się, że opisy w nieznacznym stopniu pasują do życia kogoś z nas. Czasami tak się zdarza, a dzieje się to z dwóch powodów. Pierwszy – całkowita nieświadomość subiektu, który po prostu niczego nie rozumie ze swego życia i w pełni znajduje się we władzy żywiołów. Ten poziom „realizacji” programów karmicznych nie przewiduje umiejętności współpracy człowieka ze światem zewnętrznym i poznawania siebie w potoku spotykających go wydarzeń. Nie będę analizować tu tego poziomu, żeby nie tracić na pusto Czasu, albowiem takiej jednostce pomóc w żaden sposób nie można. Druga przyczyna – pełna świadomość człowieka i umiejętność kierowania wszelkimi procesami wyznaczonymi mu przez Karmę. Ten poziom także jest bardzo skomplikowany, albowiem większość z nas jeszcze go nie osiągnęła. W tym wariancie także nie można pomóc człowiekowi, ponieważ taka pomoc nie jest mu potrzebna, tu raczej trzeba uważać, by samemu nie znaleźć się w sytuacji osoby potrzebującej pomocy i wsparcia przy spotkaniu z tak unikalną Duszą.
W związku z tym będziemy się orientować na pewien średni poziom rozumu „uśrednionego subiektu”. I chociaż takie założenie jest oczywiście niegodne tematu Lilith, to tym niemniej właśnie pod warunkiem jego przyjęcia wszelkie poniższe opisy będą dość dokładnie opowiadać o naszych tułaczkach w związku z indywidualnym położeniem Czarnego Księżyca w domach i pomogą zrobić porządek z wieloma problemami.
I jeszcze jedna uwaga, którą obowiązkowo należy mieć na względzie. Czytelnikowi może się wydać, że opisy są bardzo podobne do tych, które odnoszą się do Saturna, rzadziej Plutona w domach. W pewnym sensie będzie miał on rację, albowiem czasami takie podobieństwo rzeczywiście można znaleźć i nie ma w tym nic dziwnego, ponieważ Lilith przyjaźni się i z Saturnem, i z Plutonem. Często też jest aktywną współtwórczynią najbardziej znaczących nieprzyjemności w naszym życiu. (Powinniśmy pamiętać, że właśnie w znakach, którymi władają te planety Czarny Księżyc jest bardzo silny i wyjątkowo aktywny.) Tym niemniej w przypadku Saturna nieco pomęczywszy się zazwyczaj znajdujmy wyjście lub choćby wiemy, co trzeba robić w związku z zadaniem, jakie pojawiło się w naszym życiu (oprócz tych wypadków, kiedy znajdujemy się w stanie nieświadomości). W każdym przypadku pojawia się szansa na włączenie się w praktyczną pracę. Co więcej, Saturn to poważna planeta, która  nie daje zafałszowań, odwrotnie, czyni wszystko, co możliwe, żeby je usunąć, choć zmusza nas do cierpień i pracy.
Podobnie jest z Plutonem, który wcale nie zakłada naszej całkowitej dezintegracji. Odwrotnie, zajmuje się czystką na wszystkich poziomach i stara się uwolnić nas od tego, co niepotrzebne i również nie tworzy zafałszowań i nigdy nie wprowadza w błąd.
W przypadku Lilith możemy się znaleźć w zamkniętym kręgu niemożności rozwiązania problemu w jakikolwiek sposób, a przy tym Czarny Księżyc nieustannie będzie wprowadzać w błąd prowadząc nas w końcu w ślepą uliczkę. W tym wypadku najczęściej nie wiemy, co powinniśmy robić, a jednocześnie pojawia się masa pokus przychodzących w postaci fałszywych podpowiedzi. I to właśnie zaprowadzi nas w ślepą uliczkę, jeśli wszystkie „podpowiedzi” zostaną aktywnie wykorzystane albo wytworzy się pewien, wspomniany powyżej, zamknięty krąg skażonych powiązań przyczynowo-skutkowych, z którego nie ma wyjścia. Co więcej, Lilith stara się nas oszukać, mówiąc: „Odpocznij! I tak wszystko dobrze się ułoży!”, generując przy tym wciąż nowe i nowe pokusy i uwodząc na początku łatwością osiągania pożądanych rezultatów, czego nigdy nie uczyni Saturn.
Jest jeszcze jeden interesujący szczegół, którego nie chciałabym przemilczeć. Zazwyczaj kontaktując się z nami przez nasz natalny dom, Lilith lubi szczególnie mocno podkreślać jakiś jeden temat, którym on zarządza. Wybiera i rozwija go, czyniąc bardzo znaczącym i na początku wyjątkowo pociągającym, ale jednocześnie przynoszącym mnóstwo niewygód, dyskomfortu, nieprzyjemności i w ostatecznym rezultacie zmuszającym do przeżywania cierpień „w tym temacie”, co opisywałam w części I, a potem Czarny Księżyc całkowicie zapomina o tej kwestii.
Na przykład: Lilith w V domu – dając człowiekowi w ciągu jakiegoś czasu możliwość doświadczać radości macierzyństwa czy ojcostwa może nagle zabrać dziecko (co czasami zdarza się przy takiej pozycji). Po przeżyciu takiego stresu, właściciel danego przekleństwa w przyszłości z reguły już nigdy nie doświadczy żadnego dyskomfortu wywoływanego przez Czarny Księżyc poprzez V dom, ponieważ gorycz i cierpienie w związku z jednym z podstawowych tematów tego domu zazwyczaj wystarcza na całą resztę życia i Lilith jest w pełni „zadowolona” z siebie.
I tak, rozwijając jeden kierunek, Lilith może nie niepokoić nas innymi tematami swego domu, choć człowiekowi w pełni wystarcza i jednego zadania na całe wcielenie. Tym niemniej radość związana z takim „wybiórczym” przejawianiem się punktu fikcyjnego może okazać się przedwczesna, ponieważ nie jest to obowiązkowy warunek. Dlatego nawet jeśli zebrawszy się na odwagę, godnie rozwiążemy skomplikowane zadanie, co więcej, nawet jeśli wydaje się nam, że zrobiliśmy wszystko, co możliwe, to w żadnym wypadku nie należy mieć nadziei, że więcej spotkań z Lilith nie będzie i że udało się nam z nią skończyć na zawsze. Tak raczej nie będzie.
Teraz staje się jasne, że Lilith może postępować różnie i albo nie zechce więcej nas niepokoić i nie poruszy innych tematów swego domu, albo nieoczekiwanie zaproponuje inne kwestie tego domu. Trzeba powiedzieć, że pierwszy wariant zdarza się najczęściej wtedy, kiedy zaczynamy działać w sposób dostatecznie przemyślany i konsekwentny, albo kiedy jeden temat „wypalił” wszystkie siły emocjonalne. Natomiast drugi wariant pojawia się wtedy, kiedy nie wszystko sobie uświadomiliśmy, choć będzie się nam wydawać, że jesteśmy w pełni świadomi i osiągnęliśmy to, co chcieliśmy lub wtedy, kiedy temat Lilith nie przyniósł nam zbyt wielkich cierpień.
Trzeba powiedzieć, że czasami spotka się takich „przedstawicieli” Karmy Rodowej, którzy nieustannie przyciągają uwagę Lilith całkowitym brakiem świadomości swoich działań, sądów, myśli, uczuć, a ona nie przepuści okazji do wykorzystania potoków swego domu, żeby dostarczyć swemu właścicielowi całej masy nieprzyjemności zgodnych z tematami tegoż domu urodzeniowego. W takim wypadku właściciel takiej Karmy będzie prawdziwym „chodzącym nieszczęściem”, zmuszając otoczenie do dziwienia się temu, na ile los może być okrutny.
Lilith wykazuje jeszcze jedną osobliwość w realizacji swoich rebusów. Bardzo często otrzymawszy od niej „zadanie”, rozwiązując je nieświadomie przyciągamy tematy przeciwstawnego domu. Na przykład jeśli Lilith znajduje się w V domu, to człowiek czasami w większym stopniu dąży do wychowywania cudzych dzieci, ponieważ tam wie, co robić. Natomiast relacje z własnymi mogą być bardzo skomplikowane i często właścicielowi takiej pozycji Czarnego Księżyca wydaje się, że jego własne dziecko „przeszkadza” mu w realizacji planów. W takim wypadku potomek nieraz wywołuje u swego rodzica sprzeciw lub po prostu niezadowolenie. Bywa też, że nie mając własnych dzieci, człowiek chce adoptować cudze i trzeba tu przyznać, że nie jest to najgorszy wariant rozwiązywania problemów wywołanych przez Lilith w V domu, ponieważ właśnie w tym wypadku sfera opozycyjna – XI dom – wykorzystywana jest najpełniej.
W związku z omawianymi opozycyjnymi wzajemnymi oddziaływaniami ciekawa jest pozycja Lilith w VIII domu. Właścicielowi takiego przekleństwa nieustannie będzie brakować pieniędzy na stworzenie stabilizacji emocjonalnej w sytuacjach stresowych. Trafiając na kolejny kataklizm lub porachunki kryminalne, on obowiązkowo spróbuje przyciągnąć do siebie tematy II domu, zastępując wartości duchowe materialnymi. W tym wypadku obecność wypchanego portfela pomaga czasami „zalizać” nie tylko psychologiczne urazy, ale i fizyczne.
Jeśli zaś Lilith znajduje się w VII domu, to rozwiązując problemy partnerskie, jej właściciel może zacząć zbyt mocno przejawiać swoje ego-programy dosłownie „przywalając” partnera sobą przy pomocy potoków opozycyjnego I domu i w taki sposób przejść z najcięższej pozycji w horoskopie na maksymalnie wygodną. Naturalnie, jeśli przy tym subiekt nie będzie uświadamiać sobie podstawowych programów swego wcielenia, to o żadnej pomyślności w związku nie może być mowy. Z drugiej strony, czasami takie zachowanie pomaga włączyć się w proces samopoznania, co zawsze przydaje się przy rozwiązywaniu problemów partnerskich.
Do wszystkich wymienionych powyżej wariantów ucieczki w sferę opozycyjną najczęściej dochodzi z tego powodu, że problemy domu Lilith zawsze wywołują najsilniejszy dyskomfort. A ponieważ tematy opozycyjne nie są obciążone bezpośrednim zafałszowaniem, to naturalnie każdemu z nas najłatwiej przenieść się w bardziej spokojny obszar swojej Karmy. Tym niemniej takie działanie nie usuwa całego napięcia pochodzącego od Lilith. Co więcej opozycja niesie niebezpieczeństwo pojawienia się dodatkowych zafałszowań, a w związku z nimi nowych nieszczęść zrodzonych już przez tematy domu opozycyjnego. W takim przypadku dom Lilith okaże się krzywym zwierciadłem, w którym będą „przeglądać się” zadania sfery opozycyjnej i można tylko domyślać się, ile dodatkowych nieprzyjemności zostanie wyznaczonych przez taką „wolną” od Lilith pozycję.
Z drugiej strony, jeśli rozpocznie się intensywną prace ze wszystkimi możliwymi tematami domu opozycyjnego, to w jakimś momencie można w znaczący sposób złagodzić ciężkie stany emocjonalne wywołane przez Lilith i uniknąć bezpośredniego oddziaływania potoków jej domu. Przy czym pojawia się możliwość pełniejszego oglądu zadań zlecanych przez Czarny Księżyc, albowiem z boku wszystko widać lepiej. Trzeba powiedzieć, że istnieje wiele metod takiej pracy. Można intensywnie zająć się rozwiązywaniem problemów wyznaczonych przez dom opozycyjny, świadomie wyznaczając sobie określone zadanie zgodnie z jego tematyką. Można nawet specjalnie nieco wzmocnić jakiś temat po prostu ciągle o nim pamiętając bądź realizując go w praktyce. Na przykład mając Lilith w X domu, warto aktywnie realizować się w domu, poświęcać czas rodzinie i problemom dnia codziennego. To pomoże lepiej zrozumieć zafałszowania płynące z X domu, a może nawet ktoś z domowników wesprze daną jednostkę w zawodowej i społecznej działalności. I odwrotnie, przy Lilith w IV domu można zająć się intensywną działalnością zawodową, udzielać się społecznie, a wtedy domowe problemy zostaną rozwiązane przy pomocy programów społecznych.
Pojawia się pytanie, dlaczego sytuacje domu opozycyjnego są tak ważne? Zapewne dlatego, że będąc w opozycji do Lilith odczuwają bezpośrednie oddziaływanie i wpływ tego punktu. Można sobie wyobrazić, że dom opozycyjny to sfera, która nieustannie „wojuje” z Lilith i próbuje udowodnić jej niedoskonałość, proponując jednocześnie alternatywę, a czasami nawet pomoc. Jest to swego rodzaju pojedynek, w którym przejawiają się dwie przeciwstawne zasady – dwóch umownych rywali. Przy czym jeden z nich przepełniony jest zafałszowaniami i dlatego jest bardzo niebezpieczny. Drugi zaś próbuje przyłapać rywala i ujawnić te zafałszowania, tracąc na to masę sił i czasu. Naturalnie przy takich stosunkach przedstawiciel sfery wolnej od wpływów Lilith musi nieustannie być w pełni sprawny i intensywnie pracować, żeby nie dopuścić fałszu do tego, czym włada.
W związku z tym można założyć, że właśnie dom opozycyjny łagodzi napięcie, pomaga lepiej zobaczyć zafałszowania, pozwala w porę się zatrzymać i uświadomić sobie prowokacje Lilith. Jest swego rodzaju pomocną podpowiedzią, choć w ten sposób działa jedynie wtedy, kiedy jesteśmy tego świadomi w dostatecznym stopniu. Jeśli zaś jesteśmy nieuważni, to Czarny Księżyc szybko zajmuje „zdrową” sferę i zaczyna intensywnie ją wykorzystywać, nasycając swoją ciemnotą. Przy tym okoliczności opozycyjnego domu, jak już pisałam, będą wyglądać jak odbite w krzywym zwierciadle albo dostając się we władanie Czarnego Księżyca, są zmuszone być takimi, jakimi on chce, żeby były. Trzeba powiedzieć, że należy starannie unikać takiego przejawiania się Lilith, żeby nie znaleźć się w Przestrzeni całkowicie przez nią skażonej.
Również jeśli naprzeciwko Lilith znajduje się planeta, to prawie zawsze będzie wyglądać jak w krzywym zwierciadle i może okazać się prowokatorem zafałszowań wykorzystując do tego potoki swego domu (opozycyjnego do domu Lilith). Przy czym im jest aktywniejsza, tym więcej zafałszowań będzie tworzyć Czarny Księżyc I w tym wypadku krzywe zwierciadło można dostrzec tylko wtedy, kiedy zaczniemy rozumieć, że jest ono krzywe.
Z drugiej strony, jak już pisałam, właśnie sfera opozycyjna najlepiej i najjaśniej ujawnia zafałszowania, albowiem jest to drugi koniec, inna pozycja, spojrzenie z boku. Dlatego trzeba nieustannie pracować z zasadami przejawiania się opozycyjnej planety odkrywając w sobie i wykorzystując w praktyce wszelkie pozytywne jakości, które mogą zaproponować jej potoki. W tym wypadku możemy poznać swoje długi patrząc na nie jakby z boku i korzystać ze wsparcia takiej planety.
Teraz staje się jasne, że z punktu opozycyjnego możemy czerpać natchnienie, można wejść z nim w konflikt, ale zawsze należy pamiętać, że rozwiązać pewne problemy dotyczące Lilith można tylko przy pomocy sfery opozycyjnej i jej rekomendacji.
Analizując właściwości przejawiania się Lilith w domach praktycznie niemożliwe jest dokładne określenie grzechów naszych Przodków i opisanie ich w postaci konkretnych przykładów. Można jedynie założyć obecność tych czy innych wariantów postępowania kogoś z Rodu Duszy wcielonej, które doprowadziło do wytworzenia się programu, który nazywa się „Rodowym przekleństwem”. Tym niemniej czasami się udaje bardzo dokładnie „odgadnąć” wydarzenia, które miały miejsce w Przeszłości i dotyczyły nas lub naszych dziadków czy pradziadków. Tutaj bardzo ważne jest na ile mądrze możemy połączyć kilka sfer opisujących pozycję Lilith, tzn. jej dom, dom Księżyca i realnego władcy domu Lilith oraz wiele innych czynników, o czym pisałam w I tomie. W dodatku powinniśmy umieć prawidłowo interpretować wszystkie te elementy. Chociaż czasami bez względu na potężne „uzbrojenie” we wszelkie możliwe sposoby rozwiązywania zadań Lilith, potrafi ona mimo wszystko wnieść wiele zafałszowań w nasze próby zrobienia porządku ze swoimi grzechami. Oznacza to, że po prostu jeszcze nie jesteśmy gotowi na spotkanie z Czarnym Księżycem. W dodatku u kogoś z nas mogą wystąpić negatywne reakcje na opis tej czy innej pozycji Lilith w konkretnym domu. Być może niektórym z nas potrzebne będzie pewne męstwo, żeby pogodzić się ze swoimi karmicznymi „nie domaganiami”. Co więcej, bardzo prawdopodobne, że ktoś w ogóle nie zechce przyjąć i zgodzić się z niektórymi proponowanymi opisami swego wcielenia z powodu chorobliwego samouwielbienia lub niechęci do ujrzenia w sobie wad i niedostatków, otrzymanych w spadku po Przodkach (a czasami z powodu niemożności uświadomienia ich sobie). Cóż, to nie znaczy, że muszę zrezygnować z pracy nad danym tematem. Mówi to jedynie o tym, że dana jednostka nie jest przygotowana do twórczości. Dlatego, jeśli nauczymy się przyjmować wszelkie, nawet najbardziej nieprzyjemne momenty związane z naszymi przeszłymi grzechami jako nieuchronną cześć naszego bytu i zaczniemy się odnosić do nich, jak do możliwości włączenia się w twórczą realizację wszystkich swoich zadań, to unikniemy poważnych komplikacji w życiu. I im szybciej to nastąpi, tym łatwiej pokonamy tułaczkę, którą nakreśliła nam Lilith.
W gruncie rzeczy każdą pozycję Lilith można  rozpatrywać jako chorobę, która jest bardzo ciężka, ale którą tym niemniej należy leczyć (albo nie leczyć, jeśli taka jest wola jednostki, choć lepiej do takiego stanu Karmy nie dopuszczać). Trzeba zaznaczyć, że nie zawsze okoliczności ukształtowane przy pomocy Lilith okazują się bardzo ciężkie. Jeśli człowiek jest mądry, to i chorobę leczy się szybko, ponieważ on wie, co należy zrobić i jak się leczyć. Ale jeśli subiekt nie jest mądry, to czy go leczyć, czy nie leczyć – bez różnicy. W istocie choroba, która nas spotyka, zawsze jest na miarę naszych sił i przychodzi wtedy, kiedy możemy sobie z nią poradzić. Naturalnie powinniśmy brać pod uwagę jeden ważny warunek: żeby wyzdrowieć fizycznie, mentalnie, astralnie, żeby wyleczyć swój system wartości, najpierw trzeba mieć świadomość swojej choroby. I jest to to, od czego rozpoczynać pracę. Trzeba uznać fakt: „We mnie jest choroba i ja powinienem się z nią zapoznać. Powinienem dowiedzieć się o niej wszystkiego, żeby zrozumieć, jak się wyleczyć. Jeśli zaś nie wiem, że choruję i naturalnie, na co, to żadne lekarstwa mi nie pomogą, albowiem trwam w niewiedzy” – i jest to diagnoza naszej bezradności. Co więcej, jest jeszcze jeden interesujący detal. Mało, że trzeba starać się zrozumieć i uznać obecność niedomagań w sobie, ale należy także uczyć się prawidłowo współdziałać z nimi. Dlatego tak ważne jest nie tylko wiedzieć, na co się choruje, ale także mieć świadomość, jak to przebiega.
Jest jeszcze jeden sposób, przy pomocy którego można zaznajomić się ze swoją Lilith, zebrać wspaniałe nowe doświadczenia i zrobić porządek ze swoimi grzechami. Jego istota zawiera się w tym, że każdy rebus Lilith można wyobrazić sobie w postaci wywróconego „na drugą stronę” zadania Karmy, które należy doprowadzić do normalnego stanu, czyli wywrócić „na prawo”. Przy czym zrobić to należy wykorzystując praktyczny aspekt realizacji naszych ziemskich zadań. Innymi słowy, odwrócić temat wyznaczony przez Lilith wykorzystując wszystkie swoje zadania i możliwości w związku z rozwiązywaniem problemów zaproponowanych przez Lilith, a także świadomie podejmując wolicjonalne wysiłki prowadzące do wyrównywania i harmonizowania wewnętrznych dyskomfortowych sytuacji, wywoływanych przez nieprzyjemności w tym temacie.
Na przykład: Lilith w II domu może oznaczać zafałszowania związane z tematem osobistych oszczędności, czyli nadmierne dążenie człowieka do gromadzenia dóbr i skąpstwo. Przyjmując dany temat i towarzyszące mu stany jako zafałszowanie można siłą woli przestać uważać swój portfel za osobistą własność i „uwolnić” jego zawartość na korzyść partnera lub bliskiej osoby, innymi słowy na pewien czas przyjąć stanowisko, że są to „cudze pieniądze”. Pomoże w tym opozycyjny temat VIII domu. Można również świadomie zrezygnować z wszelkiej formy gromadzenia dóbr, kształtując w sobie stan radości i zadowolenia w związku ze zmianami swoich reakcji na wszelkie „przekształcenia” zachodzące w portfelu.
Jeśli Lilith znajduje się w X domu i człowiek otrzymuje propozycję zajęcia kierowniczego stanowiska, to można siłą woli zmusić się do rezygnacji z niego. Przy czym u właściciela takiej pozycji Lilith mogą pojawić się negatywne stany emocjonalne w postaci strachu o dochodowe miejsce pracy itp. Będąc tego świadomym i dokonując przemyślanych i rozważnych działań wbrew wewnętrznym dyskomfortowym stanom, człowiek tworzy takie warunki, w których dochodzi do powrotu do prawidłowej pozycji wywróconych na lewo tematów X domu. Przy czym, jeśli taką pracę wykonuje się uczciwie, to po pewnym czasie do właściciela danego grzechu obowiązkowo przyjdzie propozycja zajęcie godnego, wysokiego stanowiska i można tu nie wątpić, że żadnych zafałszowań właściwych X domowi już więcej nie będzie.
Trzeba tu dodać, że takie „manipulacje” ze swoją Karmą dopuszczalne są jedynie przy bardzo wysokim poziomie uświadomienia przez Duszę swoich możliwości i szczerej potrzebie samodzielnej pracy z ciężkimi programami. Dlatego powinnam tu uprzedzić o tym, że w każdym wariancie nieświadomego manipulowania beztroskiego eksperymentatora może spotkać jedynie rozczarowanie, no i ciężka depresja (i to w najlepszym wypadku). W związku z tym staje się jasne, że powyższe metaforyczne zestawienie tematów Lilith z wywróconą na lewo stroną Karmy, a także zalecenia proponowane w odniesieniu do tego należy wykorzystywać bardzo ostrożnie z tego względu, że być może nie wszystkim one pasują, ponieważ wymagają samodzielności, rezygnacji ze wsparcia swoich bliźnich i znaczącego stopnia świadomości we wszelkich działaniach.
W związku z tym, co napisałam powyżej można zrobić podsumowanie, że mając do czynienia z Lilith, trzeba stosować mnóstwo wysiłków i uwzględniać wszelkie właściwości jej przejawiania się, co więcej nie wolno pozwolić rozszerzać pola jej działalności. W tym celu należy koncentrować swoje wysiłki na jednym temacie i intensywnie pracować z innymi zadaniami naszej Karmy, które nie należą do królestwa Czarnego Księżyca.
Dodać tu należy jeszcze jedno. Podczas pracy z Lilith bardzo niebezpieczne jest twarde trzymanie się ustalonych zaleceń typu: „nie wolno” lub „ całkowicie nie wolno”. Zazwyczaj po pewnej ilości przeżytych lat mimo wszystko potrafimy dojść do pewnego stopnia plastyczności przy wyborze reakcji na jakieś wydarzenie zachodzące w naszym życiu i wypracować wystarczającą „porcję” świadomości już do pierwszego powrotu Saturna. Dlatego zawsze mamy pewną swobodę działania i mamy obowiązek ją wykorzystać. I tylko w rzadkich wypadkach powyższe zalecenia mają swoje zastosowanie, tzn. rekomendacja „całkowicie nie wolno” ma swoje zastosowanie jedynie wtedy, kiedy człowiek już dość dokładnie poznał swoje grzechy i nie mógł sobie z nimi poradzić, czyli innymi słowy on „dobrze” pracował ze swoimi karmicznymi zadaniami. W tym wypadku naturalnie subiekt będzie zmuszony przyjąć bez zastrzeżeń proponowane mu zalecenia.
I ostatnie. Wszelkie tematy proponowane nam przez Lilith przejawią się oczywiście w ściśle określonym Czasie, o którym opowiedzą inne elementy horoskopu, jak też tranzyty i inne wskaźniki. Tutaj musimy wykorzystać wszelkie dostępne sposoby określania Czasu pojawienia się problemów, ich właściwości, wszelkich towarzyszących im okoliczności. Podczas pracy z Lilith wszelkie sposoby prognozowania przyszłości pomagają wcześniej nieco osłabić napięcie przy pomocy logiki i pewnej dawki racjonalizmu, którą posiada każdy z nas.

Więcej informacji na ten temat znajdzie Czytelnik w książce E. Suszczyńskiej, „Lilith ujawnia swoje tajemnice”, cz. 2.

© Copyright Ars Scripti-2, Białystok
All rights reserved, including the right of reproduction in whole or in part in any form.

Wszelkie prawa zastrzeżone. Żadna część tej publikacji nie może być powielana ani rozpowszechniana za pomocą urządzeń elektronicznych, mechanicznych, kopiujących, nagrywających i innych bez pisemnej zgody posiadaczy praw autorskich.
Statystyka:
Przeglądano: 3746
Powrót
Dalej
 
16 wrzesień 2019
16800916 wywołań od 28 grudzień 2006
Copyright © 2019 Ars Scripti-2. Wszelkie prawa zastrzeżone.