Kategorie
Producenci
Nowości
Informacje
Kontakt
FAX
85 653 67 29
Tel
tel. 85-65-36-729
Tel
(85) 65 36 729
GSM
0602 759 576
Linki
» Stowarzyszenie Dogi Adopcje
»  Fundacja Ratujemy Dogi
»  Uczniowie Alicji Chrzanowskiej
»  Blog Alicji Chrzanowskiej
»  Strona Alicji Chrzanowskiej
»  Blog-Marta Chrzanowska
»  Moskiewska Wyższa Szkoła Astrologii
»  Moskiewskie Centrum A. A. Chrzanowskiej
   
 
Czytelnia
 
Podziel się:
Egregory   Data: 29 październik 2013
Wstęp:
Każdy, kto zajmuje się ezoteryką zna, a przynajmniej powinien znać pojęcie „egregor”. Jednak w związku z tym, że nie jest to słowo rodzime, lecz powstałe przez kontaminację greckiego wyrazu egregoroi (czujni) z łacińskim ag-gregare (zbierać się razem) i bywa różnie rozumiane, uznałam, że warto je przybliżyć moim Czytelnikom. Czyż więc jest egregor? To obiekt energoinformacyjny istniejący w świecie subtelnym związany z określonymi ideami, pojęciami, stanami, pragnieniami i dążeniami ludzi. Najwybitniejszy rosyjski ezoteryk wszechczasów Daniił Andrejew (1906–1959) w swoim monumentalnym dziele „Róża świata” definiował egregor jako: „Niematerialny twór powstający z pewnych psychicznych emanacji ludzkości, plemion, państw i grup religijnych pozbawiony monad, ale posiadający czasowo skoncentrowany ładunek wolicjonalny i ekwiwalent świadomości.” Z kolei W. Bogdanowicz, współczesny ezoteryk rosyjski nazywa egregory „podstawową jednostką świata subtelnego”. Uważa on, że egregor pojawia się najpierw w świecie subtelnym, a później tworzy na Ziemi określone warunki i otwiera wybranym kanał energoinformaacyjny, a wówczas powstaje kolektyw, etnos, społeczność.

Zawartość:
 Jeszcze inaczej określał to C. Castaneda twierdząc, że „egregor jest tworzony na Ziemi, na planie fizycznym przez ludzi, a potem na planach subtelnych kształtuje się jego odpowiednik. W Polsce ku temu zdaniu przychyla się między innymi W. Suliga.
A czym praktycznie jest dla nas, ludzi egregor? Żeby to zrozumieć, należy zacząć od dość niemiłego, ale prawdziwego stwierdzenia, że ludzie są przyzwyczajeni, iż się nimi rządzi. Bardzo wielu z nas ma tzw. mentalność niewolnika, która jest o tyle wygodna, że zwalnia od myślenia i przyjmowania na siebie odpowiedzialności za swoje życie. To ta mentalność sprawiła, że ludzie zamiast żyć własnym, prawdziwym życiem żyją „zamiast”. Co rozumiem pod tym dziwnym określeniem, a no to, że:
– zamiast pójść do przyjaciół, pobyć z nimi, podzielić się radościami i kłopotami, dzwonimy do nich z komórki, siedząc w tramwaju czy oglądając wystawy sklepowe;
– zamiast przeżywać swoje uczucia i emocje, ekscytujemy się tasiemcowymi serialami i infantylnymi przeżyciami ich bohaterów;
– zamiast napisać list do ukochanej osoby na pięknej papeterii (kto z młodych wie jeszcze, co to papeteria), piszemy e-maila lub SMS-a;
– zamiast zjeść dobry posiłek w restauracji, jemy świństwa z fast foodów;
– zamiast ugotować domowe jedzenie, kupujemy półfabrykaty i odgrzewamy je w mikrofalówce;
– zamiast żyć naprawdę, otaczamy się „plastikowym” światem, bo tak wydaje się nam bezpiecznej i wierzymy, że wiedza zdobyta z Internetu, blogów, chatów i książek „dla żółtodziobów” nauczy nas tego, jak żyć, zapominając, że mądrość życiowa to nasze własne doświadczenia, głęboko przemyślane i poparte wiedzą zdobytą bezpośrednio od Nauczycieli i Mistrzów;
– zamiast pomyśleć, zdobyć się na refleksję, zastanowienie, rozważenie istotnych dla nas spraw „faszerujemy się papką” z mass mediów i wstydzimy się nie własnej głupoty i bezmyślności, ale tego, że nie jesteśmy na topie, że nie jesteśmy tacy jak wszyscy.
Do tego właśnie prowadzi mentalność niewolników. Pojęcie to powstało dawno, w czasach, kiedy niewolnictwo było formą ustroju państwa. Tylko wtedy niewolni chcieli za wszelką cenę odzyskać utraconą wolność. W naszych czasach rzesze ludzi dobrowolnie pchają się w bezwzględną niewolę sztampy, bylejakości i bezmyślności.
Nie chcę odsądzać od czci i wiary naszych czasów, bo w różnych epokach na różne sposoby dążyło się (i dąży) do przekształcenia ludzi w tłum, a potem do ukształtowania pożądanego typu psychiki, który przekształci tłum w bezmyślną tłuszczę. Warto jednak pamiętać, że człowiek „rządzony” ma pewną charakterystyczną właściwość – dąży do tego, by też kimś rządzić i „wyładowuje” swoje frustracje na tych, którzy stoją niżej w hierarchii niż on, są słabsi, bardziej bezbronni itp. Nie zastanawiało Cię drogi Czytelniku dlaczego w naszych czasach słyszy się o tylu przypadkach bestialskiego traktowania małych dzieci i domowych zwierząt? A czy one mogą się obronić?
Często na kursach słyszę pytanie – co mam zrobić, żeby być szczęśliwym. To nic trudnego. Wystarczy wyjść poza ramy zwykłego „szarego” człowieka, uświadomić sobie swoją indywidualność i bezmiar swoich możliwości oraz zacząć je realizować z pełną odpowiedzialnością za to, co się robi.
Wiem, że w naszym katolickim kraju to, co teraz napiszę nie znajdzie aprobaty, ale czyż nie jest obowiązkiem Nauczyciela odsłaniać największe Prawdy przed Uczniem? Otóż, kiedy zaczniemy podążać drogą do szczęścia, zrozumiemy, że wspiera nas Bóg, ale nie ten z kościołów z surowo podniesioną karzącą ręką i jak tata grożący psotnemu dziecku, a ten, który jest Miłością i Wolnością. Bóg we mnie to moja Miłość, a mi pozostaje jedynie ją przejawić. Kocham, bo kocham. Nigdy za coś, co jest w innych, zawsze dlatego, że jest ona (miłość) we mnie i dlatego, że jestem wolnym człowiekiem, zdolnym do jej okazania.
Ten Bóg nie stworzył żadnych praw. Nie musiał. One są w każdej myślącej istocie, tak jak i Jego Święta Iskra. On kocha nas i w żaden sposób nie ogranicza naszego rozwoju. Nie ogranicza też naszej realności. Odwrotnie, sprawił tak, że każdy z nas swoimi myślami, światopoglądem i własną świadomością tworzy swoją realność i w niej żyje. Każda taka realność przecina się, łączy i splata z realnościami innych istot. Na świecie istnieje wiele różnych organizacji, struktur i hierarchii tak ziemskich, jak i kosmicznych, widzialnych i niewidzialnych, znanych nam i nieznanych, przyjaznych człowiekowi i chcących go wykorzystać, takich, które uczestniczą w życiu człowieka i budują jego relacje z innymi ludźmi i światem. Egregory należą do jednych z nich. Należy jednak pamiętać, że żaden egregor nie może wyrazić całego człowieka, wszystkich aspektów jego życia, dążeń i pragnień, całej jego wolności i twórczości. Co prawda egregory religijne dążą do objęcia wszystkich sfer życia człowieka poczynając od momentu narodzin, a nawet poczęcia aż do jego śmierci, ale nie udaje się im jednak reglamentować całego życia, które zawsze okazuje się być znacznie bogatsze.
Mówiąc o egregorach trzeba pamiętać, że ich świadomość zawsze zależy od świadomości wchodzących w niego ludzi i nie bierze się z nikąd, lecz bezpośrednio od nas. A w związku z tym należy jasno powiedzieć, że nie ma takiego egregoru, który byłby w stanie połączyć wszystkich bez wyjątku ludzi, gdyż… ludzie nie chcą lub nie są w stanie sami się połączyć. Warto również wspomnieć o tym, że egregory tworzą nie tylko ludzie, ale i przyroda – zwierzęta, rzeki, góry itp. W momencie, kiedy osiągają one krytyczną masę świadomości, łączą się z ogólnym egregorem planety Ziemia. Wiem, że to, co teraz napiszę niektórych może zdziwić, ale jest to jedno z fundamentalnych pojęć filozofii ezoteryki, więc może warto je przynajmniej znać. Otóż w naukach tajemnych od wieków panuje przekonanie, iż planeta Ziemia to żywy organizm prezentujący sobą system warstw zróżnicowanych pod względem materialnym (różne światy widzialne i niewidzialne), połączonych warstwą informacyjną i kierowanych przez warstwę świadomości planety. Wiele na ten temat Czytelnik może znaleźć w pracach współczesnego rosyjskiego filozofa ezoteryki A. Niekrasowa.
Wracając do użytego przeze mnie na początku tego rozdziału określenia „mentalność niewolnika” – wielu ludzi chętnie poddaje się wpływom Gregorów, ponieważ zwalnia to ich od myślenia i odpowiedzialności oraz pozwala żyć „zamiast”, a nie naprawdę. Bez woli człowieka nic się z nim zdarzyć nie może, a jeśli się coś zdarza, to znaczy, że dał on prawo do rozporządzania sobą innym, np. egregorowi. Bycie w pełnym kontakcie z danym egeregorem daje idealną ochronę, ale w zamian wymusza całkowite oddanie się i podporządkowanie danemu egregorowi, czyli wymusza rezygnację z własnego życia i wejście w stan wegetacji „zamiast”.
Na koniec wyjaśnijmy sobie, co lub kto może pretendować do nazwy „egregor”:
1. Twory Natury (rzeki, lasy, góry, ptaki itp.) oraz twory kosmiczne (planety, gwiazdy, galaktyki itp.).
2. Twory przyrody, którym człowiek nadał świadomość (totemy, święte drzewa, miejsca mocy itp.).
3. Świadome twory stworzone przez człowieka (świątynie, ikony, miasta, pieniądze, dziedziny nauki itp.).
4. Zbiorowa bezświadomość – twory psychoenergetyczne tworzone przez rodzinę, grupę, naród, ludzkość.
5. Obiekty energoinformacyjne ze świata subtelnego związane z ideami, pragnieniami, dążeniami, ale i namiętnościami, lękami, chorobami itp.
6. Człowiek-egregor, np. Jezus Chrystus, Budda, Mahomet.
7. Duch z planu subtelnego ziemskiego pochodzenia (rozumny egregor planu subtelnego).
8. Istota pochodzenia pozaziemskiego (rozumny egregor pozaziemski).
Podsumowując – egregory są wszędzie i tak jak ludzie potrafią być dobre i złe, chronić swoich wyznawców i czynić krzywdę swoim „wrogom”. Bądź więc rozważny drogi Czytelniku wchodząc w jakikolwiek egregor. A najlepiej pielęgnuj w sobie Bożą Miłość i Wolność.


© Copyright Ars Scripti-2, Białystok
All rights reserved, including the right of reproduction in whole or in part in any form.
Wszelkie prawa zastrzeżone. Żadna część tej publikacji nie może być powielana ani rozpowszechniana za pomocą urządzeń elektronicznych, mechanicznych, kopiujących, nagrywających i innych bez pisemnej zgody posiadaczy praw autorskich.
 

Statystyka:
Przeglądano: 2303
Powrót
Dalej
 
16 wrzesień 2019
16800842 wywołań od 28 grudzień 2006
Copyright © 2019 Ars Scripti-2. Wszelkie prawa zastrzeżone.