Kategorie
Producenci
Nowości
Informacje
Kontakt
FAX
85 653 67 29
Tel
tel. 85-65-36-729
Tel
(85) 65 36 729
GSM
0602 759 576
Linki
» Stowarzyszenie Dogi Adopcje
»  Fundacja Ratujemy Dogi
»  Uczniowie Alicji Chrzanowskiej
»  Blog Alicji Chrzanowskiej
»  Strona Alicji Chrzanowskiej
»  Blog-Marta Chrzanowska
»  Moskiewska Wyższa Szkoła Astrologii
»  Moskiewskie Centrum A. A. Chrzanowskiej
   
 
Czytelnia
 
Podziel się:
Cholesterol dobry i zły   Data: 05 wrzesień 2006
Wstęp:

Cholesterol dobry i zły

Najczęściej nasze zainteresowanie cholesterolem pojawia się wtedy, gdy lekarz powie, że mamy go o wiele za dużo, niż przewiduje norma tj. 160–260 mg % oraz, co gorsze, straszy bardzo poważnymi chorobami takimi jak: miażdżyca, choroba wieńcowa, zawał serca.



Zawartość:

Cholesterol dobry i zły

Najczęściej nasze zainteresowanie cholesterolem pojawia się wtedy, gdy lekarz powie, że mamy go o wiele za dużo, niż przewiduje norma tj. 160–260 mg % oraz, co gorsze, straszy bardzo poważnymi chorobami takimi jak: miażdżyca, choroba wieńcowa, zawał serca. Dlatego, kiedy o nim słyszymy, reagujemy jak pies Pawłowa i zwykle źle się on nam kojarzy. Tymczasem cholesterol jest niezbędny do licznych procesów metabolicznych. Stanowi ważny składnik osłonek nerwowych, jego pochodnymi są kwasy żółciowe, witamina D, a także liczne hormony. Organizm sam potrafi go wytwarzać (ok. 2g na dobę, głównie w wątrobie).
Najważniejsze co powinniśmy wiedzieć o cholesterolu jest to, że występuje wyłącznie w pokarmie pochodzenia zwierzęcego, rośliny bowiem go nie zawierają. Wzrost stężenia cholesterolu we krwi następuje zawsze na skutek stosowania diety bogatej w tłuszcze zwierzęce, poza przypadkami genetycznie uwarunkowanej hipercholesterolemii rodzinnej. Jednak jego obecność nawet w nadmiarze nie musi wcale oznaczać, że grozi nam choroba. Świadczy choćby o tym przykład Eskimosów, których dieta zawiera bardzo dużo cholesterolu, a schorzenia naczyniowo-sercowe procentowo należą do najniższych. Zagadka polega na tym, że cholesterol we krwi nie występuje w postaci wolnej, a jest przenoszony przez kompleksy białkowo-tłuszczowe zwane lipoproteinami. Pierwsza z nich, LDL, zwiększa prawdopodobieństwo odkładania się cholesterolu w ścianach tętnic, przyspiesza rozwój blaszki miażdżycowej, uszkadza śródbłonek naczyń. Druga, HDL, ma działanie ochronne, przenosi cholesterol ze ściany naczyń do wątroby, opóźniając rozwój miażdżycy. Stąd też frakcję LDL nazywa się złym, a frakcję HDL dobrym cholesterolem. W związku z tym dużo większe znaczenie od ilości cholesterolu w ogóle ma stosunek LDL do HDL. Najlepiej, gdy LDL nie przekracza 130 mg/dl, a HDL jest wyższy niż 45 mg/dl. Naszą strategią działania zatem powinno być obniżanie poziomu złego cholesterolu, a podwyższanie dobrego, z jednoczesną kontrolą jego ilości w ogóle. Przede wszystkim warto znać produkty, które zawierają dużo cholesterolu, by móc ograniczyć ich spożycie. Należą do nich: tłuste mięso, kiełbasy, podroby, jajka, masło, tłuste sery. Poza tym także niektóre gatunki ryb: węgorz, tuńczyk, śledź. Nie chcąc jednak rezygnować z produktów pochodzenia zwierzęcego możemy wyżej wymienione zastępować np. drobiem (ale bez skórki) oraz rybami, takimi jak: sandacz, łosoś, dorsz.
Czynnikiem, który hamuje wchłanianie cholesterolu, a tym samym obniża jego poziom we krwi jest błonnik. W związku z tym każdy tłusty posiłek powinien być połączony ze spożyciem produktów o wysokiej zawartości błonnika, a więc np. do tłustych mięs zalecany jest ciemny ryż, a do wędlin ziarniste pieczywo. Dużo błonnika mają też płatki owsiane, owoce (najwięcej jagody) i warzywa.
Istotne dla prawidłowej regulacji gospodarki tłuszczowej okazuje się spożywanie wystarczającej ilości wielonienasyconych kwasów tłuszczowych. Dostarczamy je w postaci olejów, które wytwarzane są z pestek, kiełków i nasion. Aby pokryć dzienne zapotrzebowanie wystarczą dwie łyżki oleju.
Badania naukowe dowiodły jednak, że oprócz diety są również inne czynniki silnie wpływające na ilość cholesterolu we krwi. Można powiedzieć nawet, że właściwa dieta wcale nie musi zapewnić nam zdrowia. Dr Alfin-Slater przeprowadził badanie wpływu spożywania jaj na poziom cholesterolu. Nie stwierdził on, żeby grupa badanych, dostająca w diecie więcej jaj, miała wyższy poziom cholesterolu. Wynika stąd, że problem diety trzeba rozpatrywać w szerszym kontekście. Zauważmy, iż najwyższy odsetek chorych na miażdżycę dotyczy krajów wysoko rozwiniętych. Sprzyja temu więc cały szereg negatywnych czynników, towarzyszących życiu w mocno zanieczyszczonych dużych aglomeracjach miejskich. Trzeba do nich zaliczyć niehigieniczny tryb życia, stres, małą aktywność fizyczną, nawyk odreagowywania codziennych trudów przy pomocy używek, tj. alkoholu, papierosów czy kawy. Szczególnie szkodliwe działanie ma nikotyna, która utlenia cholesterol i tym samym uniemożliwia HDL (dobry cholesterol) usuwanie go ze ścian naczyń. Chciałbym zwrócić szczególną uwagę na korzystny wpływ aktywnego trybu życia. Wypoczynek na świeżym powietrzu, ruch i uprawianie sportu znakomicie regulują gospodarkę tłuszczową.
Podwyższają poziom przemiany materii, co pozwala organizmowi pozbyć się zbędnych i szkodliwych substancji, a także co ważne niwelują działanie stresu, wzmacnia się nasza odporność i poprawia ogólna kondycja psychofizyczna. Możemy też podjąć działania zmierzające do obniżenia LDL i wzrostu HDL. Szczególnie skutecznie poziom HDL podnosi niacyna tj. witamina PP. Polecaną dawką jest 500–1000 mg dziennie. Najlepiej przyjmować niacynę inozylowaną, która nie rozszerza naczyń krwionośnych. Istnieją opracowane przez specjalistów programy uzupełniania składników mineralnych i witamin obniżających poziom cholesterolu. Nie sposób nie wspomnieć tutaj o witaminie C. Hamuje ona nadmierną produkcję cholesterolu, pomaga w emulgacji go przez żółć, a poza tym zwiększa ilość frakcji HDL. Jeżeli jednak dotychczas przedstawione sposoby nie dają skutku, możemy zastosować dostępne bez recepty leki obniżające poziom cholesterolu. Są to np. cynarex, sylicynar czy też najbardziej znany preparat CRP.
Do poważnych problemów z miażdżycą i chorobami naczyń najczęściej w decydującej mierze przyczyniamy się sami, mając na koncie długie lata szkodliwej, tłustej diety. Wzmacniamy to dodatkowo biernym trybem życia i stałym stresem. Najlepszą receptą zachowania zdrowia jest higieniczny sposób życia oraz racjonalna, różnorodna dieta.

Andrzej Piotr Załęski

© Copyright Ars Scripti-2, Białystok

All rights reserved, including the right of reproduction in whole or in part in any form.

Wszelkie prawa zastrzeżone. Żadna część tej publikacji nie może być powielana ani rozpowszechniana za pomocą urządzeń elektronicznych, mechanicznych, kopiujących, nagrywających i innych bez pisemnej zgody posiadaczy praw autorskich.
Statystyka:
Przeglądano: 4791
Powrót
Dalej
 
16 wrzesień 2019
16800889 wywołań od 28 grudzień 2006
Copyright © 2019 Ars Scripti-2. Wszelkie prawa zastrzeżone.